Hackathon Act In Space Warsaw 2018 za nami. Jak było?

0

W miniony weekend miał miejsce dwudziestoczterogodzinny hackathon Act In Space Warsaw 2018. W piątek 25 i sobotę 26 maja hackathony Act In Space rozgrywane były na całym świecie. W sumie odbyły się one w 50 miastach, w 20 krajach na pięciu kontynentach.

Hackathon Act In Space Warsaw 2018 rozpoczął o 13.30 Grzegorz Brona – nowy prezes Europejskiej Agencji Kosmicznej. Po części oficjalnej, w której głos zabrali organizatorzy (firma Kapitech i SpaceHUB) oraz partnerzy imprezy (Politechnika Warszawska, Astri Polska i Brain Embassy), uczestnicy dostali zielone światło na działanie o godzinie 15:00. Już przed hackathonem powinni oni uformować drużyny i wybrać dla siebie jedno z wielu wyzwań przygotowanych przez Europejską Agencję Kosmiczną ESA, Francuską Agencję Kosmiczną CNES czy Airbusa. Ci, którzy nie mieli drużyn zostali sobie przedstawieni dwa dni przed hackathonem podczas sesji „speed datingu”. Ostatnie osoby bez drużyny poznały się już podczas rozpoczęcia imprezy. W sumie uformowano aż 13 drużyn, które liczyły od 3 do 5 członków (maksymalna ilość dopuszczona przez organizatorów AIS). 11 z nich wytrwało do finalnych prezentacji 24h później.

Grzegorz Brona – prezes Polskiej Agencji Kosmicznej – rozpoczyna Act In Space Warsaw 2018

Na Act In Space Warsaw przyjechały 53 osoby z całej Polski, poza uczestnikami z Warszawy były także osoby z Łodzi, Wrocławia oraz Gdańska. To właśnie z Trójmiasta pochodził najmłodszy zespół, złożony z licealistów, którzy wybrali dla siebie bardzo oryginalną i trudną do wymówienia przez obcokrajowców nazwę Żeremie. Trzeba bowiem wspomnieć, że mimo tego, że uczestnicy w przeważającej większości byli polakami, to cały hackathon był prowadzony po angielsku, w tym wszystkie finałowe prezentacje – tak, aby wszyscy mogli się zrozumieć. Oprócz polaków uczestniczyli w hackathonie obywatele Ukrainy, Rosji i Indii. Język angielski wymuszał również skład jury, w którym była osoba nie znająca polskiego – przedstawiciel Aerospace Valley, największego klastra w Europie związanego z aeronautyka i sektorem kosmicznym – oraz fakt, że jeśli chce się grać o główną nagrodę w finale w Tuluzie, trzeba ćwiczyć mówienie po angielsku pod presją czasu i własnych oczekiwań.

Zwyciężcy AIS WAW 2018 – Team Scorpio

Podium Act In Space Warsaw 2018 zdominowały dwie drużyny z Politechniki Wrocławskiej. Zwyciężyła drużyna Scorpio (w składzie Grzegorz Bielawski, Kacper Fąfrowicz, Hubert Grzenia, Krzysztof Ratajczak), która użyła technologi kosmicznej na bazie patentu ESA i zaproponowała stworzenie lekkiej i szybko rozkładającej się tarczy dla żołnierzy.

Drugie miejsce przypadło PAFA Team (Polish Air Force Academy), którzy również wykorzystali patent ESA, tym razem na drona startującego z innego drona, i zaproponowali urządzenie mające pomóc szkolić pilotów myśliwców poprzez symulacje odpalenia pocisku powietrze-powietrze.

Trzecie miejsce zajęła druga drużyna z Wrocławia – Scorpio Delta Bravo 3 – zaproponowali oni stworzenie kompaktowej szalupy ratunkowej dla statków, która błyskawicznie się rozkłada. To rozwiązanie również korzystało z patentu ESA.

Jak widać jury premiowało bardzo praktyczne i realistyczne projekty. Drużyny, które projektowały na przykład stacje kosmiczne nie znalazły się na podium.

Co dalej? 8 czerwca odbędzie się finał krajowy, gdzie dwie drużyny z Warszawy i dwie z Krakowa powalczą o prawo wyjazdu na finał światowy do Tuluzy. A tam… Wszystko może się zdarzyć. Nagrodą główną jest lot w nieważkości. Dwa lata temu drużyna z Warszawy wygrała również w Tuluzie. Aby to mogło się powtórzyć w tym roku, zwycięskie drużyny czeka jeszcze dużo pracy.

Happy Fleet – niesamowita historia zwycięzców Act In Space Warsaw 2016

We Need More Space był patronem medialnym warszawskiej edycji. Oprócz informowania o wydarzeniu, miałem możliwość pomagania w organizacji także na miejscu – przed, w trakcie i po hackathonie.