Najważniejszy od 50 lat czas w historii NASA

7

Eksploracja kosmosu dawno nie była tak ciekawa jak teraz to seria 10 wpisów, w których opowiadam to tym, dlaczego warto interesować się podbojem kosmosu właśnie teraz. Żyjemy bowiem w ciekawych czasach – i to w jak najbardziej pozytywnym sensie.

W pierwszym wpisie opowiadałem o najważniejszym powodzie mojego optymizmu – wierzę, że za naszego życia ludzie postawią swoją stopę na Marsie. I to będzie największa przygoda w historii ludzkości! A wszystko to rozegra się na naszych oczach! Super! Lot na Marsa nieodłącznie wiąże się z taką jedną agencją kosmiczną o której może przez przypadek słyszeliście. Nazywa się NASA… I otóż ta agencja jest w tej chwili w bardzo specyficznym czasie w historii swojego działania. Pewne rzeczy się zakończyły, inne się właśnie kończą, a nowe i poważne programy właśnie się tworzą i budują. Dla nas jest to zdecydowanie bardzo fascynujący czas do obserwowania tego co robi NASA. I powód drugi mojego optymizmu dotyczącego eksploracji kosmosu w najbliższej przyszłości!

Oto przed nami najważniejszy od 50 lat czas w historii NASA

Decyzje podjęte przez NASA właśnie teraz zadecydują o tym, co będzie się w tej agencji działo (i w całej ludzkiej eksploracji kosmosu) przez następne 2 dekady a może i nawet przed dłuższy okres czasu.

Dlaczego ten czas jest tak krytyczny? NASA musi zacząć robić coś wielkiego jeśli chodzi o loty ludzi w kosmos – to raz. A dwa – skończyły się, lub kończą, dwa wielkie przedsięwzięcia, które wysysały zasoby NASA przeznaczone na loty załogowe.

W 2011 Promy Kosmiczne (Space Shuttle) przeszły na zasłużoną emeryturę (ich konstrukcja zaczęła się w połowie lat 70 po skończeniu programu Apollo). W 2024 zakończy się zapewne żywot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (budowanej razem z partnerami międzynarodowymi od wczesnych lat 90-tych). A przynajmniej NASA znacznie zredukuje finansowanie Stacji. Co więc więc dalej z NASA?

Quo Vadis NASA?

Z jednej strony NASA może czuć presję na to, aby wreszcie zacząć robić „coś większego”, coś bardziej spektakularnego niż loty na niską orbitę okołoziemską. Od kilku dekad NASA mówi, że za 30 lat wyśle ludzi na Marsa. To bezpieczna granica, odpowiednio bliska i jednocześnie odpowiednio daleka. Pisałem o tym więcej w pierwszym poście o Marsie. Tym razem NASA musi coś jednak konkretnego zacząć robić. Co to więc będzie? I jaki wyznaczy to kierunek?

Dokąd? Księżyc czy Mars?

Administracja prezydenta Trumpa stoi przed wyborem: Księżyc czy Mars? Obama stwierdził, że NASA powinna lecieć na Marsa, bo na Księżycu już była. To cel większy i ambitniejszy. Trump może jednak chcieć wykonać jakąś marketingową akcje za swojej drugiej kadencji, aby pokazać, że Ameryka is great again. Księżyc lepiej nadaje się na taki cel, bo jest bliższy i bardziej osiągalny. Tylko czy NASA da radę to zrobić?

Okazuje się, że amerykańską agencję kosmiczną mogą ubiec prywatne firmy, szczególnie SpaceX, która zapowiedziała przelot dwóch (anonimowych na razie) turystów wokół Księżyca na pokładzie ich kapsuły Crew Dragon! Oryginalnie mówiono już o 2018 roku, ale realny jest tylko 2019. Niemniej jednak ludzie ostatnio byli wokół Księżyca w 1972 roku… To trochę dawno temu. Jest więc na co czekać. Wokół Księżyca nie działo się prawie nic przez dekady, a teraz coraz więcej i więcej słyszeć będziemy o różnego rodzaju projektach związanych z naszym naturalnym satelitą (więcej o tym w jednym z kolejnych postów z tej serii). Super! A samej NASA przyda się delikatna konkurencja.

Czym i jak? SLS i Orionem

NASA za czasów jeszcze administracji prezydenta George’a W. Busha zdecydowała zakończyć program Wahadłowców Kosmicznych, astronautów do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej miały wozić prywatne statki kosmiczne (stanie się to zapewne dopiero w 2018 roku – tak, w kosmosie pewne rzeczy trwają trochę czasu), a NASA miała skupić się na ważniejszych i trudniejszych rzeczach: misjach w głęboką przestrzeń (deep space) poza niską orbitę okołoziemską. Do tego celu potrzeba potężnej rakiety. Taką rakietą ma być SLS (Space Launch System):

A czym mają podróżować astronauci NASA w ten głęboką przestrzeń kosmiczną? Pojazdem Orion, który może zabrać na pokład od 2 do 6 astronautów. Oto jak ma wyglądać jego pierwsza misja testowa – na razie bezzałogowa – która w tej chwili planowana jest na grudzień 2019 roku:

Następna misja Oriona, tym razem załogowa, Exploration Mission 2 planowana jest na czerwiec 2022 roku.

Po ISS czas na DSG

International Space Station (ISS) ma zapewnione finansowanie i byt do 2024 roku. Co dalej stanie się ze Stacją? Nie wiadomo dokładnie. Wiadomo jednak, co powstanie na jej miejsce – stacja kosmiczna na orbicie wokół Księżyca nazwana Deep Space Gateway (DSG). W tech chwili (koniec 2017 roku), toczą się dyskusje między NASA a ich zagranicznymi partnerami z Rosji (Roskosmos) i Japoni (JAXA) nad udziałem w tym programie i wstępnie oba te kraje chcą zaangażować się te nowe przedsięwzięcie. Europejska Agencja Kosmiczna zaangażowana jest w to przedsięwzięcie chociażby przez dostarczanie Modułu Serwisowego do pojazdu Orion (to ta część „z tyłu” Oriona, ta z panelami słonecznymi).

Statek kosmiczny Orion leci w kierunku Deep Space Gateway na orbicie wokół Księżyca

 

Deep Space Gateway cały czas nie jest oficjalnie „przyklepana”. Ale budowany SLS i Orion muszą gdzieś i po coś latać. DSG jest dobrym celem – wystarczająco dalekim, jeśli chodzi o swoje umiejscowienie w przestrzeni kosmicznej, aby nie można było zarzucić NASA, że znów robi to samo i wystarczająco bliskim i osiągalnym budżetowo.

W maju 2017 NASA rozesłała tak zwane Request For Information, czyli zapytanie do różnego rodzaju amerykańskich firm, czy byłyby one w stanie dostarczyć ładunki na powierzchnię Księżyca i z powrotem. To może poprzedzać ogłoszenie programów COTS/CRS dla Księżyca.

Tak pisałem w poprzednim poście z serii o ekscytacji kosmosem właśnie teraz. Dlaczego to jest ważne? NASA zbuduje sobie rakietę, stację kosmiczną i statek zdolny do wożenia astronautów na orbitę Księżyca. A co z ponownym lądowaniem na jego powierzchni? Do tego może zatrudnić prywatne firmy w ramach programów COTS/CRS, tak jak zrobiła to NASA z ładunkami na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Deep Space Transport

Po zbudowaniu DSG przyjdzie czas na DST (ech te skróciki!). Czyli coś w kształcie stacji kosmicznej, również zbudowanej z kilku elementów dostarczonych przez rakietę SLS. Celem DST ma być przelot wokół Marsa (być może też Wenus). Taką daleką wyprawę ma poprzedzić roczna misja wokół Księżyca, gdzie będą testowane wszystkie systemy. Chodzi szczególnie o odpowiedzenie na pytanie czy astronauci na pokładzie DST będą w stanie przeżyć rok bez dostaw i pomocy z Ziemi. Taka misja ma się wydarzyć pod koniec lat 20. A przelot w okolicach Marsa w latach 30.

Długofalowy plan NASA załogowych lotów kosmicznych – przez Księżyc na Marsa

To oczywiście na razie tylko plany. Horyzont czasowy takiej misji jak Deep Space Transport jest na tyle odległy, że jeszcze wiele może się w tym temacie zmienić. Ale jedno jest pewne – NASA ma zamiar robić ciekawe rzeczy daleko od ziemskiej orbity i to jest najważniejsze.

Cokolwiek się stanie, będzie ciekawie

Najważniejsza informacja dla każdego fana kosmosu (który dotarł też do końca tego artykułu) jest taka, że po całych dziesiątkach lat nudy, NASA zacznie robić coś ciekawego. W 2018 amerykańscy astronauci polecą na orbitę prywatnymi statkami kosmicznymi, kończąc okres wielkiej smuty (jak to możliwe, że kraj, który jest liderem podboju kosmosu, nie ma własnego statku kosmicznego zdolnego do transportu ludzi!?). W grudniu 2019 poleci bezzałogowy Orion wokół Księżyca (jak na wideo powyżej) w Exploration Mission 1. Nawet jeśli ta misja opóźni się na 2020 to i tak będzie to duże wydarzenie. Od czasu programu Apollo nie było bowiem na orbicie Księżyca statku kosmicznego zdolnego do transportowania ludzi. To święto może popsuć NASA SpaceX wysyłając swoim Crew Dragonem dwóch turystów, ale dla mnie to nie jest problem. Niech prywatny sektor motywuje NASA do lepszego działania. Po latach stagnacji, znów będzie na co popatrzeć! A to jest dla nas najważniejsze.

Piszę w tym artykule o NASA, więc ktoś dociekliwy może zapytać, a gdzie łaziki marsjańskie, gdzie teleskopy kosmiczne i to wszystko inne co jeszcze agencja robi? Spokojnie, to będzie zawarte w kolejnych artykułach z tej serii.

Tymczasem, chciałbym zapytać jakie jest Twoje zdanie na temat przyszłości NASA. Jesteś podekscytowany planami NASA? Czekasz z niecierpliwością na Deep Space Gateway czy wolałbyś, aby NASA od razu leciała na Marsa?