Nie tylko SpaceX buduje świetne rakiety i pojazdy kosmiczne. Oto konkurencja.

1

Jeśli myślimy o prywatnych firmach, które podbijają kosmos to oczywiście pierwsza nazwa jaka przychodzi nam do głowy zaczyna się na S i kończy na X. Tak, SpaceX. Ale firma Elona Muska, choć bardzo medialna, na szczęście nie jest osamotniona. Oto kilka wybranych firm, popychają rakietowy biznes do przodu.

„Nie tylko SpaceX buduje świetne rakiety i pojazdy kosmiczne. Oto konkurencja” to czwarty artykuł z serii „Eksploracja kosmosu dawno nie była tak ciekawa jak teraz. 10 powodów.” Trzy wcześniejsze to:

  1. Za naszego życia przeżyjemy największą przygodę w historii ludzkości
  2. Najważniejszy od 50 lat czas w historii NASA.
  3. SpaceX i tanie rakiety

Blue Origin

SpaceX to nie jedyna młoda i ekscytująca firma. Na największego i najpoważniejszego konkurenta dla firmy Elona Muska wyrasta Blue Origin, firma założona przez innego milionera (a właściwie to już miliardera) – Jeffa Bezosa, założyciela sklepu internetowego Amazon.com. Co roku sprzedaje on akcje Amazona warte jeden miliard dolarów i tak finansuje on rozwój swojego kosmicznego dziecka.

New Shepard – pierwsza rakieta BO

Blue Origin zaczął skromnie, od zbudowania relatywnie małej rakiety sub-orbitalnej New Shepard. Jej przeznaczeniem jest kosmiczna turystyka (więcej o tym w jednym z kolejnych postów w serii).

Nazwa rakiety pochodzi od pierwszego amerykańskiego astronauty – Alana Sheparda, który w maju 1961 roku wykonał lot suborbitalny. John Glenn, który wykonał pierwszy lot orbitalny w lutym 1962 roku, został patronem następnej rakiety Blue Origin. John Glenn zmarł mając 95 lat, w grudniu 2016 roku.

New Glenn

Blue Origin pracuje teraz nad następną rakieta o nazwie New Glenn, która będzie o wiele większa od Falcona 9. Jak wyglądać będzie jej start i lądowanie możesz zobaczyć w wideo powyżej. New Glenn to potężna rakieta, która będzie mogła wynieść ciężkie satelity na orbitę okołoziemską, ale także zaspokoić ambicje Jeffa Bezosa. Chce on bowiem założyć bazę na Księżycu, wydobywać tam wodę z kraterów, do których nigdy nie dochodzi światło słoneczne. Wizją firmy są „miliony ludzi żyjących i pracujących w kosmosie”. Rakiety Blue Origin, tak jak rakiety SpaceX, będą wielokrotnego użytku.

Więcej na temat Blue Origin możesz przeczytać w artykule Blue Origin i rakieta New Glenn.

Vector Space Systems

Dużo się dzieje obecnie nie tylko w świecie wielkich rakiet jak te konstruowane przez SpaceX i Blue Origin, ale właśnie tych mniejszych. Firma Vector Space Systems stawia sobie za cel zrewolucjonizowanie rynku małych satelitów do 100kg wagi. Firma została założona przez dwóch byłych współzałożycieli SpaceX. Vector buduje dwie rakiety – Vector R (Rapid – udźwig 50kg) i Vector H (Heavy – 100kg). Obecnie małe satelity i cubesaty muszą czekać na wystrzelenie dużego satelity aby podłączyć się pod taki start. Vector buduje rakiety dedykowane małym satelitom, dając możliwość wystrzelenia ich wtedy kiedy właściciel tego chce. Bez konieczności czekania na dużą rakietę i możliwość załapania się na start przy okazji. Ale to nie wszystko.

Firma Vector chce nie tylko budować rakiety, ale również satelity, które później jej rakiety mogłyby wynosić. Co ciekawe, satelity owe mają być łatwo programowalne, tak aby klienci mogli dostosować je do swoich potrzeb. Vector zająłby się testowaniem satelitów i przygotowaniem ich do startu (co jest trudne, drogie i czasochłonne), a firma chcąca wystrzelić satelitę mogłaby się skupić na byciu de facto developerem aplikacji kosmicznych. Wygląda to trochę jak model iPhone’a i App Store. Apple dostarcza platformę sprzętową i narzędzia do tworzenia na nią aplikacji. Vector chciałby budować satelity, które łatwo się dostosowuje sprzętowo i software’owo do potrzeb klienta, oraz zajmować się tanim i szybkim ich wystrzeliwaniem. Jeśli to im się uda, będzie to prawdziwa rewolucja. Tym bardziej, że z postępującą miniaturyzacją nie potrzebujemy ogromnych satelitów.

Rocket Lab i Electron

Nowozelandzko-amerykańska firma Rocket Lab również postanowiła zagospodarować rynek mniejszych i lżejszych satelitów. Jednak ich rakieta Electron ma udźwig do 225 kg na niską orbitę okołoziemską (LEO – Low Earth Orbit), czyli ponad dwa razy więcej od Vectora H.

Electron to pierwsza rakieta na świecie, której silniki używają pomp elektrycznych – stąd jej nazwa. Koszt jednego startu ma wynosić poniżej 6 mln dolarów.

Rocket Lab może także pochwalić się posiadaniem najbardziej malowniczego kosmodromu na świecie – ich rakiety startują z półwyspu Mahia znajdującego się na północnej wyspie Nowej Zelandii. Więcej na temat Rocket Lab oraz rakiety Electron możesz dowiedzieć się z tekstu – Udany start rakiety Electron.

Sierra Nevada Corporation i Dream Chaser

Jeśli jesteś fanem wahadłowców kosmicznych, to koncept firmy Sierra Nevada Corporation przypadnie Ci do gustu. Dream Chaser (czyli Łowca Snów), to statek kosmiczny wielokrotnego użytku, który startuje schowany między osłonami ładunku konwencjonalnej rakiety (w tej chwili jest to Atlas V), ale wraca na Ziemię jak samolot i ląduje lotem szybowcowym na pasie startowym zwykłego lotniska.

Dream Chaser projektowany był jako statek załogowy, ale znalazł on odpowiedniego finansowania. Natomiast jego wersja cargo zyskała uznanie NASA, która przyznała kontrakt firmie Sierra Nevada Corporation na 6 lotów zaopatrzeniowych do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w ramach programu Commercial Resupply Services 2 (CRS-2). Innymi nagrodzonymi kontraktami firmami w tym programie są SpaceX i Orbital ATK.

Dream Chaser ścigał sny miłośników kosmicznych wahadłowców i w końcu je dogonił. Nie jest on tylko konceptem na desce kreślarskiej. Prace nad jego wersją towarową idą pełną parą, bowiem ma zacząć świadczyć swoje usługi pod koniec 2019 roku.

Która firma i która rakieta lub pojazd kosmiczny są Twoimi ulubionymi i dlaczego? Podziel się swoją opinią z nami w komentarzu!