We Need More Space Society: Piotr Szmit

0

Startuję na We Need More Space z nową kategorią wpisów – WNMS Society. Będą to krótkie wywiady z pasjonatami kosmosu i czytelnikami tego serwisu takimi jak Ty. Nazwa WE need more space nie wzięła się z niczego. Głęboko wierzę, że MY wszyscy potrzebujemy więcej kosmosu w naszym życiu. Nie tylko ja. Nie tylko redaktorzy piszący tutaj. Nie tylko ludzie pracujący w sektorze kosmicznym, ale także TY! Tak, mówię do Ciebie!

Zaczynam od wywiadu z Piotrem Szmitem, bo jest on jednym z pierwszych czytelników We Need More Space. Nie znaliśmy się wcześniej przez założeniem bloga, a dzięki niemu poznaliśmy się i zaprzyjaźniliśmy. Piotr, tak jak większość z nas – pasjonatów kosmosu, ma ciekawe rzeczy do powiedzenia o naszej pasji. Zapraszam do lektury i komentowania, co sądzicie o takiej nowej formule wpisów.

1. Kim jesteś i co robisz?

Piotr Szmit – Lat już prawie 40, ojciec trójki dzieci, z wykształcenia niedoszły prawnik. A tak na poważnie, to organizuję letni i zimowy wypoczynek dla dzieci i młodzieży oraz pomagam żonie w prowadzeniu szkoły tańca.

2. Co Cię najbardziej interesuje w kosmosie?

Wszystko. Technologie, prawo, biologia itd. Kosmos to bardzo, bardzo duży temat. Można by rzec nieskończony. W niektóre tematy nie zagłębiam się zbyt mocno, raczej wyszukuję ciekawostki i wiedzę ogólną. Inne tematy, takie jak ekonomia (np: górnictwo kosmiczne) stają się dla mnie coraz bardziej interesujące. Głównie przez pewien zakład jaki podjąłem z niejakim inwestorem giełdowym ;)

Założyłem się o skrzynkę wódki, że w ciągu 20 lat ktoś zacznie komercyjnie wydobywać zasoby na księżycu lub asteroidach

Jakieś 5 lat temu, na rodzinnej imprezie poznałem szwagra mojego szwagra. Rozmawialiśmy o inwestycjach na giełdzie, a on dość krytycznie wypowiadał się o inwestowaniu w branżę kosmiczna. Od słowa do słowa założyłem się z nim o skrzynkę wódki, że w ciągu 20 lat ktoś zacznie komercyjnie wydobywać zasoby na księżycu lub asteroidach. Cóż, zostało piętnaście bym nie przegrał. Zdecydowanie trzymam kciuki za takich ludzi jak Dorota Budzyń (pierwsze wiercenie w kosmosie ma za sobą) czy Leszek Orzechowski i cały zespół Space is More. Oczywiście za innych również!

3. Skąd się wzięła Twoja pasja do kosmosu?

Uuuu… Dobre pytanie. Chyba od najmłodszych lat coś mnie w tym kierunku ciągnęło. Urodziłem się jeszcze w czasie gdy w Polsce panowała komuna. Informacje jakie docierały do naszego kraju były skąpe i raczej dotyczyły porażek amerykańskiego programu kosmicznego. Na pewno pamiętam Dziennik TV i obraz katastrofy Challengera. Później pojawiły się filmy o misjach Apollo, czy o programie Gemini. Oczywiście były też Gwiezdne Wojny (ep 4 -6 ) oraz seriale Star Treka i kino Sci-fi lat 60 itd. Z czasem moje zainteresowania przeszły w stronę lotnictwa, to był kierunek w którym chciałem iść, ale niestety zdrowie nie pozwoliło tych planów zrealizować.

4. Czy robisz coś związanego z kosmosem? A jeśli nie to czy chciałbyś i czy masz pomysł co by to mogło być?

Mam pewne plany :) Sam już jestem ciut za stary, żeby kandydować na astronautę, a budżet mam ciut mniejszy niż Elon, więc nie będzie to konstelacja satelitów, ani misja na Marsa, ale coś co na pewno spodoba się duże grupie osób.

5. Jakie jest twoje największe kosmiczne marzenie (ale te z tych do zrealizowania)?

Hmm… po pierwsze nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do realizacji. Na pewno łatwiej będzie mi działać w skali mikro, niż brać udział w budowie sektora kosmicznego w Europie, czy polecieć w kosmos, ale chyba po to są marzenia, by nas nie ograniczały tylko napędzały do działania. Nie wiem na ile by to było możliwe, ale chciałbym kiedyś założyć skafander kosmiczny i usiąść w symulatorze.

Chciałbym kiedyś założyć skafander kosmiczny i usiąść w symulatorze

6. Dlaczego warto wydawać miliony € na badania kosmiczne?

Na badania kosmosu warto wydawać każde pieniądze. Może to kiedyś uratować nas jako gatunek. Druga sprawa to technologie, które dzięki takim badaniom powstają i przenikają coraz szybciej do naszego życia. Kuchenki mikrofalowe, buty zapinane na rzepy czy folia aluminiowa do pieczenia. Wszystkie te rzeczy oraz wiele innych powstały dzięki programom kosmicznym, a teraz ułatwiają nam życie, czasem nawet je ratując.

7. Gdzie powinniśmy najpierw wysłać astronautów – na Księżyc czy na Marsa?

Z jednej strony na Księżycu już byliśmy, z drugiej było to bardzo dawno temu przy niesamowicie dużej dozie szczęścia oraz niespotykanej odwadze i determinacji ludzi, którzy tego dokonali. Zabrzmiało to może trochę patetycznie, ale taka jest prawda. Nasuwa mi to kolejne kosmiczne marzenie! Chętnie usiadłbym pod rozgwieżdżonym niebem z Buzzem Aldrinem przy szklaneczce dobrej whisky (bez coli, on the rocks!) i posłuchał opowieści jak to wszystko na prawdę wyglądało…

Pierwszym celem powinien być Księżyc. Jest bliżej, na pewno można na nim znaleźć minerały, które napędzą przemysł kosmiczny. W przyszłości będzie taką samą lokalizacją jak Afryka czy Azja. Miejscem wycieczek, uprawiania nowych sportów ekstremalnych.

Ale wracając do tematu, Mars jest celem koniecznym, Ziemia robi się coraz mniejsza dla naszego gatunku, ale patrząc logicznie to pierwszym celem powinien być Księżyc. Jest bliżej, na pewno można na nim znaleźć minerały, które napędzą przemysł kosmiczny. Będzie też idealnym miejscem do budowy stoczni pojazdów międzyplanetarnych. W przyszłości będzie taką samą lokalizacją jak Afryka czy Azja. Miejscem wycieczek, uprawiania nowych sportów ekstremalnych czy bazą badawczą przynoszącą kolejne odkrycia z dziecin chemii, fizyki czy astronomii. Tak, zdecydowanie stawiam na Księżyc!

8. Ulubiony serial, film lub książka science fiction?

Dużo tego było. Były okresy fascynacji uniwersum Star Wars i Star Trek. Obecnie chyba bardziej realistyczne publikacje w stylu Marsjanina i Artemis. Z seriali na pewno The Expanse.