Wizja artystyczna gorącego egzoksiężyca. Źródło: Thibaut Roger/University of Bern

Egzoplaneta WASP-49b jest oddalonym od nas o 550 lat świetlnych gazowym olbrzymem, okrążającym żółtego karła WASP-49 w gwiazdozbiorze Zająca. Odkryta została w 2011 roku. Naukowcy z Uniwersytetu Berneńskiego w Szwajcarii zauważyli ostatnio, że wokół planety orbitować może jeden z pierwszych zlokalizowanych przez ludzkość egzoksiężyców. Ma na nim występować ogromna aktywność wulkaniczna (dodatkowo wzmagana przez oddziaływania pływowe), wskutek czego nienazwany jeszcze księżyc ma być całkowicie pokryty lawą.

Obiekt ma być swego rodzaju wersją Io – wulkanicznego księżyca Jowisza, wedle zapewnień naukowców, bardzo podobnego do tego w WASP-49. Prawdopodobnie występuje na nim bezustanna utrata masy, której pokłady wyrzucane są w przestrzeń kosmiczną, emitując występujące w tym układzie planetarnym sód i potas. Są one odległe od powierzchni samej planety na tyle, że nie może ona być ich jedynym źródłem. Szwajcarzy uznali więc, że za ich obecność odpowiadać może jedynie pobliski egzoksiężyc, a swoje wnioski opisali w niedawno wydanej publikacji naukowej. Możecie ją znaleźć pod tym adresem. 

Apurva Oza, jeden z naukowców odpowiedzialnych za badania, porównał ewentualnego satelitę WASP-49b do ognistej planety Mustafar z uniwersum „Gwiezdnych Wojen, obrazując to, jak mogłaby wyglądać jej powierzchnia. 

Obecnie, odpowiedzialni za badania eksperci, chcą przeprowadzić nowe obserwacje układu, aby móc wykryć kolejne zmiany w ilości sodu i potasu wokół planety i skonfrontować je z tym, co występuje wokół lepiej poznanego Io. Na kolejne wyniki ich kalkulacji przyjdzie nam zapewne trochę poczekać.