Od misji Apollo 11, pierwszej wyprawy człowieka na Księżyc, minęło już 50 lat (1969-2019). Obrazy astronautów pokonujących skokami szare pustkowie zachwycają wielu z nas. U innych spotykają się jednak ze sceptycyzmem wobec przeznaczania tak ogromnych pieniędzy na załogowe loty kosmiczne. Było tak kiedyś, jest i teraz. W związku z tak ważną rocznicą warto przypomnieć, że z tej eksploracji czerpiemy wiele korzyści – my, ja i ty, także tu, na Ziemi. Niech najsłynniejszy program kosmiczny w historii – program Apollo – będzie tego przykładem
Więcej niż kamienie
Gil Scott-Heron, amerykański muzyk, prekursor rapu, w poemacie „Whitey on the Moon” ukazał trudną sytuację życiową swoich czarnoskórych rodaków w kontraście do kosztownego programu Apollo. Brakuje pieniędzy na rachunki, opłacenie wody, leki dla młodszej siostry po ugryzieniu szczura, a biali lecą na Księżyc. Scott-Heron pyta, co z tej wyprawy mają zwykli ludzie? Czy na to poszły ich wszystkie ciężko zapracowane pieniądze?
I są to słuszne pytania, bo koszt przedsięwzięcia był dla całego społeczeństwa bardzo wysoki. Co prawda opinia publiczna wsparła wypełnienie księżycowej obietnicy prezydenta Johna F. Kennedy’ego, ale nie wszystkich to ucieszyło – tak, jak nie wszystkich podobne wydatki cieszą dziś. NASA, polegająca na funduszach federalnych, jest tego aż nazbyt świadoma. Agencja wie, że ogólnodostępna wiedza o osiągnięciach dokonanych w ramach eksploracji kosmosu może zjednać jej opinię publiczną.
W tym celu powstał Spinoff, czyli portal NASA dedykowany edukacji na temat osiągnięć oraz rozwiązań, które znalazły zastosowanie poza kosmosem, w bardziej przyziemnych sytuacjach. Korzystamy z nich często nawet o tym nie wiedząc. Każdy z amerykańskich programów kosmicznych wpłynął w jakiś pozytywny sposób na nasze życie. Spójrzmy jak wykorzystane w niej technologie przydały się bliżej Ziemi.
Wydajne filtry wody
Słodka woda jest najbardziej wartościowym surowcem na świecie, a tym bardziej poza nim. Szczególnie dla astronautów. NASA wraz z firmą Garrett Corporation podjęły się na początku lat 60 opracowania małego, lekkiego i wydajnego filtra wody, który zmieściłby się na statku Apollo. Musiał on być także energooszczędny i nie wymagać stałej uwagi załogi.
W ten sposób stworzono filtr o wymiarach paczki do papierosów, ważący ledwo 300 gram i nie wymagający użycia chloru. Jego działanie opiera się na dozowaniu jonów srebra, które zabiją obecne w wodzie bakterie. Firma Carefree Clearwater uzyskała zgodę NASA na produkcję komercyjnej wersji filtra, które są używane po dziś dzień w basenach, fontannach, szpitalach czy w procesach produkcji.

Przeczytaj więcej o tym spinoffie tutaj.
Łatwa do przygotowania żywność
Wyprawa na Księżyc zajmuje 4 dni w jedną stronę i tyle samo na powrót. Dla jednej osoby są to w sumie 24 posiłki. Trzyosobowa załoga misji Apollo musiała więc zabrać na pokład swojego niewielkiego statku odpowiednią ilość pożywienia. Te nie mogło ważyć zbyt wiele, zajmować dużo miejsca, a jednocześnie musiało być proste w przygotowaniu i dostarczać wszystkie potrzebne dla organizmu składniki. Idealnym rozwiązaniem okazała się liofilizacja żywności.
Metoda ta polega na suszeniu po zamrożeniu z zastosowaniem obniżonego ciśnienia, a czego efektem jest usunięcie z żywności nawet 96% wody. Wystarczyło potem dodać jej odrobinę do tak zakonserwowanego posiłku, aby był on gotowy do spożycia. Z żywności liofilizowanej dalej korzysta się w lotach kosmicznych, ale znalazła ona też swoją drogę do rąk zwykłych konsumentów jako „Easy Meal” – dzięki współpracy NASA z firmą Oregon Freeze Dry Foods.

Przeczytaj więcej o tym spinoffie tutaj.
Specjalistyczne kombinezony i maski
Astronauci programu Apollo wybierający się na Księżyc potrzebowali kombinezonów, które zagwarantują im ochronę przed trudnymi warunkami panującymi w kosmosie, takimi jak próżnia, skrajne temperatury, promieniowanie czy uderzenia mikroskopijnych obiektów. Kontrakt na ich zaprojektowanie NASA powierzyła firmie ILC Dover. W wyniku tej współpracy powstała zbroja, której nie powstydziłby się Iron Man.
Kombinezon wyposażony został w system cyrkulacji powietrza, regulacji temperatury wewnątrz, a jego montaż pozwalał na pracę w komfortowych warunkach. Firma wykorzystała następnie te rozwiązania do opracowania wielu spinoffów, jak stroje dla pracowników elektrowni jądrowych, portów, kierowców wyścigowych, masek ochronnych, w tym przeciwgazowej M40, która po tylu latach dalej służy amerykańskiej armii.

Przeczytaj więcej o tym spinoffie tutaj.
Powłoki chroniące metale
Statki mknące przez przestrzeń kosmiczną muszą być przygotowane na trudne warunki przestrzeni kosmicznej. Firma General Magnaplate Corporation odkryła w ramach usług realizowanych dla NASA, że dotychczas stosowane konwencjonalne smary nie nadają się do zabezpieczenia elementów pojazdów misji Apollo. Wystawione na działanie próżni odgazowywałyby się lub zagotowywały, pozostawiając metal niechroniony.
Szukając rozwiązania, General Magnaplate Corporation udało się opracować kilka efektywnych technik łączenia smaru z używanym w statkach Apollo tytanem i magnezem. Powstałe w ten sposób powłoki zwiększyły twardość chronionej powierzchni i poprawiły jej odporność korozję oraz zużycie. Poza kosmosem powłoki Magnaplate chronią maszyny produkujące masowo produkty domowego użytku, żywność, leki i praktycznie wszystko inne, z czego korzystamy.

Przeczytaj więcej o tym spinoffie tutaj.
Koce termiczne i izolacja
Astronauci, statki i sondy — to wszystko musiało być odpowiednio zabezpieczone przed wysokimi temperaturami. Osłona izolacyjna wykonana na potrzeby NASA przez oddział National Metallizing Division firmy Standard Packaging Corporation to bez najmniejszej wątpliwości najbardziej wszechstronnych spinoff programu Apollo. Z koców termicznych korzystają wszyscy, żoł

