Rekordowy meteoryt z Poznania nie dla UAM, Uniwersytet znalazł inny sposób

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu nie zdołał kupić największego w Polsce meteorytu. Nie udało się porozumieć z jego znalazcą. Uczelnia ma jednak plany samodzielnych poszukiwań jeszcze większych okazów i twierdzi, że wie, gdzie ich szukać.

Na „Kruszynkę”, meteoryt o wadze 271 kg, natrafiono na poznańskim Morasku w 2017 roku. Informacja o znalezisku została upubliczniona jednak dopiero w lutym 2018 roku. Znalazca poinformował o zamiarze sprzedaży meteorytu poznańskiej uczelni i dał jej ściśle określony czas na zdobycie pół miliona złotych.

W marcu okaz był prezentowany w poznańskiej Pracowni Muzeum Ziemi UAM. Wówczas znalazca meteorytu, Andrzej Owczarzak mówił PAP, że ewentualnym kupnem są zainteresowani prywatni kolekcjonerzy, ale jemu zależy na sprzedaży znaleziska poznańskiej uczelni.

Kierownik Pracowni Muzeum Ziemi prof. UAM Edward Chwieduk twierdzi, że choć udało się zebrać potrzebną kwotę, ostatecznie nie osiągnięto porozumienia ze znalazcą okazu.

„Chcieliśmy kupić, pieniądze były, zgodę wyraziły władze uczelni, ale znalazca zrezygnował ze sprzedaży. Najpierw bardzo mu zależało na sprzedaży właśnie nam, potem powiedział, że znalazł kogoś innego. Nie wiemy, gdzie jest Kruszynka, znalazca zasłania się tajemnicą handlową” – powiedział. Kilka tygodni temu znalazca meteorytu mówił, że nie będzie informował o szczegółach ewentualnej transakcji z innym niż poznańska uczelnia podmiotem.

Prof. Chwieduk przyznał, że niepowodzenie związane z planami zakupu Kruszynki może skłonić uczelnię do rozpoczęcia samodzielnych poszukiwań meteorytów. Dodał, że niewykluczone jest znalezienie kolejnych rekordowych okazów – naukowcy wiedzą nawet, gdzie ich szukać.

„Doktorantka, która u nas pracuje, zrobiła model upadku tego meteorytu. Według niego w okolicach znalezienia Kruszynki powinno być jeszcze kilka większych okazów. Mamy fachowców na geologii, oni mogliby się zająć poszukiwaniami – to może będzie tańsze i pewniejsze niż prowadzenie poszukiwań z kimś z zewnątrz” – powiedział.

Dodał, że profesjonalny sprzęt do poszukiwań meteorytów to koszt ok. 200 tys. zł. Planowany jest zakup stosownego zestawu.

5 tysięcy lat temu nad obszarem należącym obecnie do północnych krańców Poznania miał miejsce tzw. łańcuszkowy upadek meteorytów. Teraz to miejsce jest największym w Europie skupiskiem kraterów powstałych po uderzeniu meteorytów żelaznych. Dla ochrony kraterów utworzono rezerwat przyrody Meteoryt Morasko. Rekordowy okaz został znaleziony przez Andrzeja Owczarzaka i Michała Nebelskiego poza terenem rezerwatu.

Rezerwat przyrody Meteoryt Morasko jest jednym z nielicznych znanych miejsc na świecie, gdzie obok siebie występują meteoryty i kratery uderzeniowe spowodowane przez ich upadek. Na pierwszy okaz meteorytu, o wadze niespełna 80 kg, natrafiono na tych terenach przypadkiem w 1914 roku; niemiecki żołnierz i przyrodnik, sierżant dr Cobliner znalazł go podczas kopania rowów strzelniczych. Do tej pory na terenie Moraska natrafiono już na kilka ton materiału.

Grupa siedmiu kraterów powstałych w wyniku upadku meteorytu położona jest na południowym stoku Góry Moraskiej (wysokość 154 m n.p.m.) – najwyższego wzniesienia w okolicach Poznania. Teren ten, o powierzchni ok. 55 hektarów, uznano w 1976 roku za rezerwat przyrody.

Kratery powstały w wyniku uderzenia w ziemię odłamków dużego meteorytu żelaznego, należącego prawdopodobnie do bolidu, który w zderzeniu z innym przyjął kurs kolizyjny z Ziemią. Moraskie kratery to jedno z największych na Ziemi skupisk tego rodzaju obiektów, zarówno jeśli chodzi o ich wielkość, jak i liczbę. Największy ma średnicę około 100 m i głębokość dochodzącą do 11,5 m.

Źródło: PAP

Najnowsze artykuły

Polskie łaziki na podium zawodów Indian Rover Challenge 2020

Styczniowe zawody łazików Indian Rover Challenge 2020 okazały się bardzo dobre dla dwóch studenckich drużyn z Polski, które zdobyły zarówno pierwsze, jak...

Tak było na WNMS in Szczecin #2 [galerie + wideo]

W sobotę 18 stycznia po raz drugi spotkaliśmy się w Technoparku Pomerania na wydarzeniu We Need More Space in Szczecin. Dwóch kosmicznych...

Statek Dragon zaliczył test kluczowego systemu ewakuacji

Firma SpaceX jest coraz bliżej certyfikacji swojego statku Dragon do przeprowadzania misji z udziałem astronautów. 19 stycznia przeprowadzono udany test kluczowego systemu...

Tak było na WNMS in Cracow #4 [galeria]

Już po raz czwarty spotkaliśmy się w Krakowie podczas We Need More Space in Cracow - wydarzenie odbyło się 9 stycznia 2020...

Co jadły pierwsze czarne dziury?

Teleskop VLT (Very Large Telescope) po raz kolejny pomógł w zaskakującym odkryciu. Astronomowie zaobserwowali wokół najstarszych galaktyk pokłady chłodnego gazu, który może...

Więcej informacji

Leave A Reply

Please enter your comment!
Please enter your name here

Nie przegap ciekawych artykułów