Virgin Orbit testuje samolot do wynoszenia rakiet, egzoplaneta odkryta w starych danych z Teleskopu Keplera i test rosyjskiej broni antysatelitarnej – #KosmicznyTydzień

W naszym cyklu #KosmicznyTydzień podsumowujemy najciekawsze wydarzenia, ogłoszenia i odkrycia związane z szeroko pojętą eksploracją kosmosu, które miały miejsce w minionym tygodniu. 

LauncherOne coraz bliżej lotu w kosmos

W niedzielę 12 kwietnia firma Virgin Orbit przeprowadziła próbę generalną samolotu, który posłuży do wynoszenia rakiet kosmicznych LauncherOne w kosmos. Podczas tego finalnego testu piloci olbrzymiego Boeinga 747, zwanego pieszczotliwie Cosmic Girl, zrealizowali z powodzeniem wszystkie zaplanowane elementy misji, poza odpaleniem samej rakiety, która bezpiecznie powróciła na Ziemię uczepiona pod skrzydłem. Ona sama zatankowana była ciekłym azotem, który miał symulować utleniacz rakiety, czyli ciekły tlen. Sukces potwierdził gotowość do lotu samolotu i jego załogi. Kolejnym krokiem firmy, który zrealizowany zostanie jeszcze najpewniej w tym roku, jest demonstracyjne wystrzelenie rakiety na orbitę.

Virgin Orbit, zamiast wysyłać rakiety z powierzchni Ziemi, próbuje innego rozwiązania mającego na celu obniżenie kosztów wynoszenia ładunków w kosmos. Jest nim zabranie rakiety przez inną jednostkę latającą — w tym przypadku samolot Boeing 747 — na wysokość 11-12 km i stamtąd jej uwolnienie, aby kontynuowała dalszy lot na orbitę już na własnym silniku. Rozwiązanie to z powodzeniem stosuje siostrzana firma Virgin Galactic, która w ten sposób wynosi załogowe samoloty suborbitalne. LauncherOne będzie zabierał w kosmos ładunek o masie 300-500 kg. Space Force, czyli amerykańskie siły kosmiczne, ogłosiły w tym tygodniu, że zamierzają skorzystać z usług Virgin Orbit celem dostarczenia na orbitę trzech niewielkich satelitów.

Przeczytaj więcej na ten temat tutaj – virginorbit.com

Planeta odkryta w archiwalnych danych 

Przeglądanie starych danych obserwacyjnych prowadzi czasem do niespodziewanych odkryć. W starych danych z Kosmicznego Teleskopu Keplera (obecnie na emeryturze), znaleziono planetę i to nie byle jaką, bo położoną w ekosferze jej gwiazdy. Przypomnijmy, że jest to obszar wokół gwiazdy, gdzie panują warunki odpowiednie do występowania na powierzchni planety wody w stanie ciekłym. Jej obecność może wskazywać na występowanie i rozwój organizmów żywych. Teleskop  pracował przez 9 lat i kto wie, jakie jeszcze niewykryte wcześniej planety znajdują się w jego zbiorach danych. Stąd właśnie ponowna analiza.

Kepler-1649c jest niewiele większa od Ziemi, gdzie jej rozmiar wynosi 1,06 rozmiarów naszej planety. Obliczenia te są jednak obarczone dużym marginesem błędu. Na powierzchni planety jest raczej ciepło, temperatury mogą przypominać te na naszej planecie, choć są raczej niższe — dociera tam z gwiazdy około 75% ilości światła, jakie otrzymuje Ziemia ze Słońca. Nie wiadomo jednak nic na temat samej atmosfery planety, a ta ma duże znaczenie w kontekście temperatury. Czy na Kepler-1649c może występować życie? Jest to kwestia mocno sporna, nawet obecność na powierzchni wody w stanie ciekłym nie rozwiązuje największej przeszkody dla powstania oraz rozwoju organizmów żywych, czyli czerwonego karła, wokół którego krąży planeta. Ten typ gwiazdy znany jest z okresowych rozbłysków — zabójczych dla życia.

Przeczytaj więcej na ten temat tutaj – nasa.gov

Rosja testuje pocisk do niszczenia obiektów na orbicie

US Space Command, amerykańskie dowództwo połączonych operacji kosmicznych, wydało komunikat w którym potępiło Rosję za przeprowadzenie testu broni antysatelitarnej w ostatnią środę, 15 kwietnia. Strona rosyjska, ministerstwo obrony i Roskosmos, na ten moment nie zabrała jakiegokolwiek stanowiska w tej sprawie. Dowódca USSF gen. John Raymond stwierdził, że test z użyciem rakietowej broni kinetycznej był bacznie obserwowany przez amerykańskie systemy obronne. Dodał on, że jest to kolejny przykład “hipokryzji” Federacji ws. militarnych działań na orbicie. Przypomnijmy, że w lutym tego roku dwie rosyjskie satelity COSMOS 2542 i COSMOS 2543 stalkowały amerykańskiego satelitę szpiegowskiego. 

Innym dowodem, niż słowa amerykańskich wojskowych, na przeprowadzenie testu wydaje się być depesza notyfikacyjna, która trafiła do rosyjskiego personelu morskiego operującego w pobliżu archipelagu Ziemi Północnej, a do której dokopali się niezależni obserwatorzy. Informowano w niej o bliżej nieokreślonym teście rakietowym planowanym na 15 kwietnia. Pocisk najpewniej został odpalony z kosmodromu Plesieck. Okoliczni mieszkańcy donosili o smugach widocznych tamtego dnia na niebie. 

Przeczytaj więcej na ten temat – space24.pl

Dragon leci w kosmos

NASA ogłosiła termin pierwszego załogowego lotu Dragona — misji SpX-DM2. 27 maja statek zabierze dwójkę astronautów: Roberta Behnkena oraz Douglasa Hurleya na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Start zaplanowany jest na godzinę 22:32 CEST. Będzie to pierwszy załogowy lot przeprowadzony z terytorium Stanów Zjednoczonych od czasu zamknięcia programu wahadłowców w lipcu 2011 roku. 

Dragon to jedyny statek z dwóch finansowych w ramach programu NASA Commercial Crew Program, który przeszedł wszystkie wymagane testy jak bezzałogowy lot orbitalny, ucieczka kapsuły podczas startu rakiety, odpalanie silniczków SuperDraco czy rozwijanie spadochronów. Konkurencyjny Starliner CST-100 po nieudanym bezzałogowym locie na orbitę będzie musiał powtórzyć test. 

Przeczytaj więcej na ten temat – nasa.gov

Zdjęcie tygodnia

Mali wobec ogromu kosmosu. Ziemia i Księżyc (malutka kropka przy krawędzi panela słonecznego) ujęte w jednym kadrze przez oddalającą się z zawrotną prędkością od naszej planety sondy BepiColombo. Zdjęcie wykonano w odległości 540 400 km od Ziemi.

© ESA

Najnowsze artykuły

Więcej informacji

Nie przegap ciekawych artykułów