Podwodny robot NASA do eksploracji oceanów na lodowych księżycach Jowisza i Saturna

Uwagę badaczy kosmosu od wielu lat przyciągają dwa księżyce — Europa krążąca wokół Jowisza i Enceladus towarzyszący Saturnowi. Pod otulającą je lodową skorupą kryją się oceany, głębokie na dziesiątki kilometrów, niedostępne dla światła odległej gwiazdy, jak i instrumentów sond. To się już niedługo może zmienić. NASA pracuje obecnie nad robotem BRUIE, który będzie w stanie zanurzyć się pod lód i eksplorować te podwodne obce światy.

Podwodny Łazik do Eksploracji pod Lodem (z ang. Buoyant Rover for Under-Ice Exploration), w skrócie BRUIE, to robot przeznaczony do badania morskich głębin na lodowych księżycach. Zaprojektowany został przez zespół inżynierów z laboratorium JPL NASA w Pasadenie. Długi na metr i wyposażony w dwa zębatkowe koła będzie „toczył” się pod lodem, robił zdjęcia i zbierał dane z obszaru styku ciekłej wody z jej zamarzniętym odpowiednikiem. Skąd takie rozwiązanie, a nie coś bardziej konwencjonalnego jak na przykład autonomiczny batyskaf?

Eksplorując ocean na którymkolwiek z księżyców, łazik będzie miał ograniczone zasoby energii i nie warto tracić jej na walkę z prądami morskimi, szczególnie kiedy nic o nich nie wiemy. Te mogłyby rzucać nim w nieoczekiwanych kierunkach, a jeśli byłyby zbyt silne, nawet go uszkodzić. BRUIE w przeciwieństwie do unoszących się w wodzie robotów, utrzymuje się dzięki sile wyporu przy samej powierzchni lodu. Nie ma też ryzyka, że zatonie. Ponadto łazik, nie martwiąc się o swoją pozycję, może przejść w tryb uśpienia, aby przez dłuższy czas obserwować głębiny.

Zanim BRUIE zostanie wysłany do badania obcych oceanów, musi się wpierw sprawdzić w wodach Antarktydy. Jest to środowisko najbardziej przypominające to, jakie oczekujemy zastać pod lodową skorupą Europy i Enceladusa. Łazik najbliższy czas spędzi w australijskiej stacji polarnej Casey, położonej na Ziemi Wilkesa na Antarktydzie Wschodniej. Podczas testów polowych BRUIE zostanie zanurzony pod lodem, na razie na bezpiecznej uwięzi, aby sprawdzić sprawowanie się instrumentów, które posłużą do określenia czy środowisko jest przyjazne życiu. Zmierzą one parametry takie jak temperaturę, zasolenie wody, zawartość rozpuszczonego tlenu i ciśnienie. Do rejestracji obrazu posłużą dwie kamery HD. Jeśli testy na Antarktydzie się powiodą, zespół będzie kontynuował prace, aż uda im się sprawić, że łazik przetrwa pod lodem miesiące, samodzielnie nawigując w głębinach.

Lodowe skorupy pokrywające te odległe oceany posłużą nam jako okno na oceany poniżej. Przy odpowiednim składzie chemicznym lodu, może on pomóc wyżywić życie w oceanie poniżej. Tutaj na Ziemi lód pokrywający nasze oceany polarne pełni podobną rolę. Nasz zespół jest szczególnie zainteresowany tym, co dzieje się tam, gdzie woda styka się z lodem. 

– tłumaczy Kevin Hand, główny naukowiec w projekcie BRUIE

Wszystkie lodowe światy

Oba lodowe księżyce uważane są przez badaczy za najlepszych kandydatów spośród wszystkich światów Układu Słonecznego do utrzymania życia. Z dostępnych danych wiemy, że tamtejsze oceany są aktywne, a woda miesza się ze sobą i nie zamarza. Na ich dnie z dużym prawdopodobieństwem znajdują się kominy hydrotermalne – źródła ciepła, energii i wartościowych pierwiastków. Na powierzchni Enceladusa odnotowano obecność gejzerów, które wyrzucają pióropusze materii w przestrzeń kosmiczną. To w nich wykryto składniki, które mogą świadczyć o występowaniu pod lodem środowiska przyjaznego funkcjonowaniu drobnoustrojów. Naukowcy są także pewni, że podobne gejzery występują na Europie. Należy mieć jednak świadomość, że wszystkie zawarte w nich pierwiastki i związki, a także ich stężenie, mogą mówić nam więcej o lodowej skorupie niż o samym oceanie pod nią. 

NASA nie ma w tym momencie żadnych planów wysłania misji na powierzchnię Europy czy Enceladusa, a tym bardziej przebicia się przez lód. Zapewne nie doczekamy się żadnej takowej w najbliższej dekadzie, ale nie znaczy to, że do tego czasu na któryś z lodowych światów nie poleci nic innego. Agencja szykuje się obecnie do wyprawy sondy Europa Clipper, której start zaplanowany jest na rok 2025. Będzie ona uważnie obserwować z orbity księżyc Jowisza, wykona kilkadziesiąt bliskich przelotów, a zebrane dane mogą pomóc nie tylko w lepszym zrozumieniu Europy, ale też w podjęciu decyzji o wysłaniu tam łazika BRUIE.

Miejmy tylko nadzieję, że ostrzeżenie wysłane przez HALa — Wszystkie te światy są wasze. Nie wolno wam jedynie lądować na Europie. – nie przestraszy decydentów w agencji.

Najnowsze artykuły

Jak znaleźć pracę w branży kosmicznej?

Czy wiesz jak znaleźć pracę w branży kosmicznej? Nie? Osoby, które już w niej pracują na pewno znają odpowiedź na to pytanie....

Co powoduje tajemnicze wyrzuty materii z asteroidy Bennu?

Bennu zostawia za sobą ślady z okruszków. Strumienie cząsteczek uciekających z powierzchni asteroidy w przestrzeń kosmiczną zostały zaobserwowane przez zespół badaczy z...

To nie polski Kret jest problemem, tylko sam Mars – kulisy misji NASA InSight

Kret, czyli penetrator, który przyleciał ma Marsa w sondzie InSight ma problem, aby dotrzeć pod powierzchnię planety. Przyczyniła się do tego nie...

Kalendarz kosmiczne wydarzenia – grudzień 2019

We Need More Space Events to kalendarz z kosmicznymi wydarzeniami w Polsce.  Kalendarz powstał z bardzo prostej potrzeby – wiele osób pisze o...

Zapraszam na wydarzenie „Jak znaleźć pracę w branży kosmicznej?”

Jeśli fascynuje cię kosmos i eksploracja wszechświata to na pewno przez myśl przeszedł Ci pomysł "a co gdybym znalazł pracę związaną z...

Więcej informacji

Leave A Reply

Please enter your comment!
Please enter your name here

Nie przegap ciekawych artykułów