Krater z żelopodobną substancją dostrzeżoną przez łazik Yutu-2, źródło: China Lunar Exploration Project

Jakie tajemnice skrywa niewidoczna strona Księżyca? Chiński łaziki Yutu-2, który od stycznia eksploruje niewidoczną stronę Księżyca, odkrył niezidentyfikowaną substancję w jednym z badanych kraterów.

Odkrycia dokonano podczas 8 księżycowego dnia misji. W przeciwieństwie do ziemskiego trwa on o wiele dłużej niż obrót naszej planety, a dokładnie 27 ziemskich dni, 7 godzin i 43 minuty — czyli tyle ile trwa obieg Księżyca wokół Ziemi. Łazik przemieszczał się wtedy przez obszar gęsto pokryty wyjątkowo małymi kraterami, a w nawigacji między nimi wspomagała go kontrola naziemna. Kiedy 28 lipca szykował się do popołudniowej drzemki, aby ochronić swoją czułą elektronikę przed wysokimi temperaturami, przesłał ostatnio zrobione zdjęcia na Ziemię. Na jednym z nich chińscy naukowcy dostrzegli w niewielkim kraterze materiał o wyróżniającej się barwie i połysku, wyróżniającym się od otaczającej go szarości.

Podjęto szybką decyzję o przerwaniu dalszej podróży łazika na wschód krateru Von Kármána, a zamiast tego miał on skupić swoje instrumenty na tajemniczym znalezisku. Łazik Yutu-2 korzystając z kamery do omijania przeszkód, powoli zbliżył się do krateru, gdzie zbadał znajdującą się tam niezidentyfikowaną substancję i jej otoczenie za pomocą spektrometru VNIS. Sugeruje się, że może to być stopione szkło powstałe po uderzeniu meteorytu w powierzchnię Księżyca. W jednym z komunikatów do prasy określono go także jako żelopodobny. Kiedy Chińczycy przeanalizują zebrane dane, dowiemy się zapewne więcej.

Łazik zbliża się do krateru z tajemniczą substancją, źródło: China Lunar Exploration Project

Po zbadaniu krateru z już mniej tajemniczą substancją łazik podjął swoją przerwaną podróż na wschód. 5 września wejdzie w stan hibernacji, która pozwoli mu przetrwać mroźną noc na Księżycu, a tym samym 9 dzień misji dobiegnie końca.

Księżyc pełen niespodzianek

Nie jest to pierwsze odkrycie dokonane przez Yutu-2 w ramach chińskiej misji Chang’e 4 po niewidocznej stronie Srebrnego Globu. W maju chińscy naukowcy opublikowali pracę, w której twierdzą, że zbadane przez łazik skały pochodzą z samego płaszcza Księżyca, czyli warstwy otulającej jego jądro.

Stopione szkło nie byłoby pierwszą niespodzianką na wcale nie tak monotonnej księżycowej panoramie. W 1972 roku astronauta i geolog Jack Shmitt, pierwszy naukowiec biorący udział w programie, odkrył podczas misji Apollo 17 pomarańczowy regolit w dolinie Taurus-Littrow. On i Gene Cernan, drugi astronauta biorący udział w misji, byli podekscytowani znalezieniem materiału tak wyraźnie niepasującego do szarości Księżyca. Już na Ziemi geolodzy ustalili, że pochodzi on z wybuchowej erupcji wulkanu, do której doszło około 3,64 mld lat temu.