Anna Walo-Nowakowska – uwielbiam kosmiczne ilustracje w stylu vintage

0

We Need More Space Society to krótkie wywiady z pasjonatami kosmosu i czytelnikami tego serwisu takimi jak Ty. Nazwa WE need more space nie wzięła się z niczego. Głęboko wierzymy, że MY wszyscy potrzebujemy więcej kosmosu w naszym życiu. Nie tylko ja. Nie tylko redaktorzy piszący tutaj. Nie tylko ludzie pracujący w sektorze kosmicznym, ale także TY! Tak, mówię właśnie do Ciebie!

1. Kim jesteś i co robisz?

Dla środowiska branżowego jestem UI Designerem, dla całej reszty świata — po prostu grafikiem. Od 10 lat pracuję pod różnymi wariacjami tej nazwy. W przeszłości specjalizowałam się w brand designie, w ostatnim czasie skręcam bardziej w stronę IT i projektowania interfejsów użytkownika. Jestem Krakowianką od urodzenia, miłośniczką astronomii, muzyki electro-industrial i gier planszowych.

2. Co Cię najbardziej interesuje w kosmosie?

Jego bezmiar, niedostępność, tajemnica. Odpowiedzi na pytania i pytania bez odpowiedzi. Ale i nieskończone możliwości, jakie daje jego eksploracja.

3. Skąd się wzięła Twoja pasja do kosmosu?

Mam w sobie coś z romantycznego filozofa, który w bezchmurną noc lubi zadrzeć głowę do góry i zwyczajnie zachwycić się faktem, że planety, mgławice, galaktyki są “na wyciągnięcie ręki”

Z wewnętrznej potrzeby stawiania pytań. Mam w sobie coś z romantycznego filozofa, który w bezchmurną noc lubi zadrzeć głowę do góry i zwyczajnie zachwycić się faktem, że planety, mgławice, galaktyki są “na wyciągnięcie ręki”. Wierzę, że największy niewrażliwiec ma w sobie tę pierwotną ciekawość… Kiedy pokazuję ludziom pomarańczową kropkę na niebie i mówię, że to Mars — są bardzo zaskoczeni i zaintrygowani. Że jak to, że tak po prostu go widać gołym okiem? Fascynuje mnie ta gwałtowna zmiana perspektywy — w ciągu doby jesteśmy skoncentrowani na „tu i teraz”, sprawach przyziemnych, płyniemy z nurtem codzienności. W jednej chwili smażysz jajecznicę myśląc o kurach z wolnego wybiegu, w następnej patrzysz w niebo i… uświadamiasz sobie, że to wszystko nie ma kompletnie żadnego znaczenia w szerszym kontekście. Ten dysonans jest fascynujący ale i trochę zasmucający.

Kiedy pokazuję ludziom pomarańczową kropkę na niebie i mówię, że to Mars — są bardzo zaskoczeni i zaintrygowani. Że jak to, że tak po prostu go widać gołym okiem?

4. Czy robisz coś związanego z kosmosem? A jeśli nie to czy chciałabyś i czy masz pomysł co by to mogło być?

Zainteresowanie musiało znaleźć naturalne ujście, samo zadzieranie głowy przestało wystarczać. 10 lat temu związałam się z wirtualną społecznością forum Astromaniaka i kupiłam pierwszą lornetę wraz ze statywem. Była to wielka, radziecka lorneta BPC Kronos 20×60 — idealna do obserwacji astronomicznych. Wystarczyła do obserwacji szczegółów Księżyca, można było przez nią dostrzec zarys pierścieni Saturna. Całkowicie połknęłam bakcyla i zainwestowałam w poważny teleskop, tzw. “reflektor” — Synta Sky-Watcher 8’’, model owiany legendą, idealny na start. Teleskop z 8-calowym zwierciadłem w odpowiednich warunkach pozwala już na obserwacje tzw. obiektów głębokiego nieba — na przykład mgławic, gromad kulistych i galaktyk. Spędziłam dziesiątki godzin na ich obserwacji, z czasem inwestując w coraz to lepsze filtry i okulary.

Pomimo iż szare, czasem ledwo widoczne mgiełki z teleskopu dalece odbiegają od tego co widzimy na kolorowych fotografiach z Hubble’a, były to zawsze niezwykłe chwile. Samo nabieranie wprawy w wyszukiwaniu tych obiektów dostarcza wiele satysfakcji — początkujący zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, jak trudne do znalezienia są takie obiekty, przy obrazie odwróconym do góry nogami i ruchu obrotowym Ziemi (obraz trzeba ciągle korygować, ponieważ ucieka z pola widzenia). Niestety ze względu na przeprowadzkę i trudno dostępne ciemne niebo (wolne od zanieczyszczenia światłem), nie znajduję w ostatnich latach zbyt wiele okazji do obserwacji. Bardzo chcę kiedyś do tego wrócić, najchętniej ze sprzętem o jeszcze większej aperturze.

Interesuje mnie też szerokopojęty design o tematyce astro. kolekcjonuję znaczki z lat 60-70-80 z motywem kosmosu. Kosmiczne ilustracje w stylu vintage z tego okresu są kapitalne!

Interesuje mnie też szerokopojęty design o tematyce astro, zwłaszcza ilustracja. Od niedawna kolekcjonuję znaczki z lat 60-70-80 z motywem kosmosu. Jest to wyraz zamiłowania do moich dwóch pasji. Kosmiczne ilustracje w stylu vintage z tego okresu są kapitalne! Fascynują mnie także stare fotografie, jak i propagandowe plakaty z motywem kosmosu. Kiedyś przejrzałam tysiące(!) zdjęć z misji Apollo udostępnionych przez NASA — ulubione zapisałam i zamierzam w przyszłości przyozdobić nimi ściany nowego domu. Niektóre mają w sobie coś niemal artystycznego.

5. Jakie jest twoje największe kosmiczne marzenie (ale te z tych do zrealizowania)?

Odwiedzić Centrum Kosmiczne NASA, zobaczyć obserwatorium w Arecibo, zobaczyć start rakiety na żywo, dożyć przełomowego odkrycia, takiego jak odkrycie pozaziemskiego życia w nawet najprostszej formie, lub odebranie komunikatu od obcej cywilizacji (to już raczej mało prawdopodobne). Kiedyś też chciałam pracować w NASA lub ESA jako grafik. No bo kto nie potrzebuje grafików? :)

6. Dlaczego warto wydawać miliony € na badania kosmiczne?

Kosmos kryje odpowiedzi na najważniejsze dla ludzkości pytania: o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Kosmos kryje odpowiedzi na najważniejsze dla ludzkości pytania: o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Najbardziej interesuje mnie ten ostatni aspekt — jego ewentualna eksploracja i kolonizacja w perspektywie kilkuset-tysiąca lat. Ponieważ będzie to niezwykle długi, wielopokoleniowy proces, badania trzeba zacząć już teraz. Bardzo żałuję, że nigdy nie będzie mi dane zobaczyć przyszłości naszej cywilizacji. Pozostaje nam jedynie wyobrazić sobie prawdopodobne scenariusze na podstawie literatury hard sci-fi i filmów.

7. Gdzie powinniśmy najpierw wysłać astronautów – na Księżyc czy na Marsa?

Szczerze — nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam, bo wiem, że jedno i drugie jest kwestią stosunkowo niedalekiej przyszłości. Tęgie umysły już dawno to rozpracowały. Choć postawienie nogi na Marsie nie przyniesie nam wielkich wymiernych korzyści, wydaje mi się, że będzie najważniejszym eksperymentem XXI wieku i wielkim wydarzeniem z punktu widzenia psychologii i socjologii. W następnych krokach należałoby się jednak skupić na Księżycu i jego przystosowaniu do bycia niejaką “bazą wypadową” dla dalekich podróży.

8. Ulubiony serial, film lub książka science fiction?

  • Film: Interstellar
  • Serial: Cosmos: A Spacetime Odyssey
  • Książka, ale nie sci-fi: Atlas Nieba :) Profesor Astrokot Odkrywa Kosmos (ach, te ilustracje), Marsjanin